Lekarze z Łodzi oszukali przeznaczenie?! "Po 11 godzinach serce zaczęło ponownie pracować"
Lekarze z Łodzi dokonali prawdziwego cudu, bo po 11-godzinnej walce przywrócili do życia pacjenta w skrajnej hipotermii.
W czasie potężnych mrozów w Polsce, do szpitala im Kopernika w Łodzi trafił skrajnie wychłodzony pacjent. Temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 26 stopni, a lekarze zaczęli walczyć o jego życie.
Najpierw prowadzono długotrwałą reanimację:
Przez 2,5 godziny pacjent był reanimowany przez zespół ratownictwa medycznego, a następnie zespół naszego SOR. Gdy trafił na Oddział Intensywnej Terapii i Anestezjologii, lekarze podjęli decyzję o zastosowaniu metody ECMO tętniczo-żylnego, by ogrzać chorego.
Po 11 godzinach zastosowano defibrylację czyli dostarczenie do serca kontrolowanego impulsu elektrycznego. Wtedy stał się "cud" i pacjent "ożył" - jego serce zaczęło pracować.
Po około 11 godzinach (!!!) od zatrzymania krążenia, gdy organizm pacjenta został ogrzany, lekarze wykonali defibrylację. Serce zaczęło ponownie pracować.
Od tych wydarzeń minęły dwa miesiące i dopiero teraz medycy mają pewność, że mężczyzna wróci do zdrowia.
Dziś po niemal dwóch miesiącach walki o życie pacjenta, można powiedzieć, że chory jest przytomny, w kontakcie i będzie żył.
Opisując ten przypadek dr Bogusław Sobolewski powiedział:
„To jeden z najbardziej niezwykłych przypadków, jakie pamiętam. Zatrzymanie krążenia trwające tak długo zdarza się niezwykle rzadko. To ogromny sukces całego zespołu i dowód, jak ważna jest współpraca ratowników, SOR-u i oddziału intensywnej terapii.”
- podkreślił.
Poniżej nagranie.