Makabryczny wypadek polskiej olimpijki. Polała się krew!

0
0
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Federigo Federighi/Wikimedia Commons

Nie na taki przebieg swojej rywalizacji liczyła reprezentantka Polski, Kamila Sellier. Podczas ćwierćfinałowego wyścigu w short tracku na 1500 metrów w ramach Zimowych Igrzysk Olimpijskich Polka upadła i została trafiona w twarz płozą jednej z rywalek. Spływają kolejne informacje o jej stanie zdrowia.

Polka była długo opatrywana na lodzie. Następnie trafiła do szpitala. Tam, po badaniach tomografem lekarze zdecydowali, że trzeba ponownie otworzyć jej ranę.

Kamila jest obecnie w drodze na zabieg polegający na ponownym otwarciu rany, aby lekarze mogli dokładnie ocenić stan kości. Decyzja została podjęta po wynikach tomografii komputerowej, które wykazały niewielkie złamanie. Po zabiegu Kamila pozostanie na noc w szpitalu na obserwacji. Jest bardzo dzielna - wstała z łóżka o własnych siłach. Przez cały czas są przy niej rodzice oraz lekarz reprezentacji - poinformował w piątek wieczorem Polski Komitet Olimpijski.

Szczegóły stanu polskiej zawodniczki zdradził szef polskiej misji olimpijskiej, Konrad Niedźwiedzki, w rozmowie z dziennikarzami w tzw. mixed zonie.

Wiadomo, że jest przecięty policzek i został już zszyty. Najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa, prawdopodobnie złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest bardzo opuchnięte, więc ciężko powiedzieć... Oby głębiej łyżwa nie weszła - stwierdził.

 

Źródło: interia.pl, sport.pl

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną