Schorowany 40-latek poszedł w stronę jeziora. Dramatyczna akcja poszukiwawcza!
Służby z podlaskiego informują o dramatycznej akcji poszukiwawczej. Dotyczyła ona bowiem zaginięcia schorowanego mężczyzny.
Służby nie ujawniły dlaczego schowany 40-latek wyszedł z domu i nie nawiązał kontaktu z bliskimi. Tymczasem zaniepokojona rodzina, zawiadomiła służby i rozpoczęto poszukiwania zaginionego. Z uwagi na jego stan zdrowia oraz zimową aurę, było poważne ryzyko hipotermii, a nawet śmierci.
W dniu 20.02.2026 o godzinie 15:54 do Stanowiska Kierowania KM PSP w Suwałkach wpłynęło zgłoszenie o osobie zaginionej w okolicy miejscowości Bakałarzewo.
Schorowany mężczyzna w wieku około 40 lat oddalił się od miejsca zamieszkania w kierunku jeziora, a ślad po nim zaginął.
- relacjonuje Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Suwałkach.
Mężczyzny szukało niemal sześćdziesięciu strażaków. DO poszukiwań użyto też trzech dronów oraz psa tropiącego z policji. Tymczasem zaczął zapadać zmrok i spadała temperatura powietrza, co rodziło dalsze obawy o stan osoby poszukiwanej.
W końcu po około 1,5-godzinnej akcji na skraju bagna znaleziono skulonego i wychłodzonego 40-latka.
Dzięki odnalezieniu śladów oraz podjęciu tropu przez policyjnego psa po około 1,5 godziny odnaleziono mężczyznę. Wychłodzony, w pozycji siedzącej, znajdował się na skraju bagna, z dala od zabudowań.
Mężczyzna trafił pod opiekę ratowników medycznych i najprawdopodobniej poza wychłodzeniem, nie doznał większych szkód.