Weźmiemy energię z wnętrza Ziemi? Nowe technologie dają nadzieję

0
0
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

Nowe technologie, pierwotnie zaprojektowane do wydobywania ropy i gazu z głębokich warstw podziemnych, mogą pomóc „otworzyć drzwi” do przyszłości bez paliw kopalnych dzięki ulepszonym systemom geotermalnym (EGS).

Badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Stanforda, opublikowane w czasopiśmie Cell Reports Sustainability, wykazało, że EGS mogą „znacznie zmniejszyć” ilość infrastruktury wiatrowej, słonecznej i bateryjnej potrzebnej do przejścia na czystą energię, przy jednoczesnym utrzymaniu konkurencyjnych cen energii elektrycznej.

Zapewnia to bezpieczeństwo energetyczne, jednocześnie eliminując związane z energią zanieczyszczenie powietrza i globalne ocieplenie przy niskich kosztach - przekonuje główny autor badania, Mark Jacobson.

EGS wymaga wiercenia na głębokość do ośmiu kilometrów, wtłaczania płynu do spękanych skał, a następnie pompowania podgrzanego płynu z powrotem w celu wytworzenia energii elektrycznej. Naukowcy porównali scenariusze z EGS i bez EGS i stwierdzili, że dodanie EGS do koszyka energii odnawialnej przynosi „znaczne oszczędności infrastrukturalne”. Ponieważ EGS zapewnia stały dopływ energii elektrycznej, eksperci twierdzą, że może być przydatny do zasilania centrów danych poza siecią, które zyskują na popularności na całym świecie dzięki sztucznej inteligencji (AI).

 Koszty od dawna stanowią barierę dla rozwoju EGS, ale eksperci przewidują, że do 2035 r. mogą one znacznie spaść. Jacobson przypisuje to poprawie szybkości wiercenia, dodając:

Dzięki tej szybkości projekty EGS mogą być realizowane szybko, w przeciwieństwie do projektów jądrowych, które wymagają od 12 do 23 lat na przygotowanie i uruchomienie na całym świecie. Ponadto, w przeciwieństwie do energii jądrowej, EGS nie wiąże się z ryzykiem rozprzestrzeniania broni, stopienia rdzenia, wycieków ze składowisk odpadów radioaktywnych ani podziemnego wydobycia uranu.

Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2022 roku wskazuje, że Polska wykorzystuje swój potencjał geotermalny w niewielkim stopniu, mimo dostępności zasobów i wsparcia finansowego. W latach 2015-2021 przeznaczono ok. 839 mln zł na rozwój geotermii, jednak bariery, takie jak ryzyko inwestycyjne i trudny dostęp do informacji, spowalniają inwestycje. Kontrola wykazała opóźnienia w tworzeniu kompleksowych programów rozwoju i map drogowych dla geotermii. 

Energia pochodząca z wód termalnych jest bezpieczna dla środowiska, w przeciwieństwie do paliw kopalnych, takich jak węgiel, ropa czy gaz. Z reguły zapewnia niskie i stabilne koszty pozyskania ciepła, niezależne od zmian cen tradycyjnych nośników energii. Nie mają na nią wpływu warunki atmosferyczne. Nasze zasoby eksploatacyjne odpowiadają około połowie rocznej produkcji krajowych, koncesjonowanych wytwórców ciepła. Pomimo tych zalet zagospodarowanie wód termalnych w Polsce w celach ciepłowniczych jest znikome – udział energii geotermalnej w pochodzącej ze źródeł odnawialnych jest najniższy wśród dziewięciu podstawowych jej nośników i ulega niewielkim zmianom. Wyniki kontroli NIK wskazują, że pomimo posiadania znaczących zasobów i korzyści wynikających z jej zastosowania, w latach 2015–2021 nie osiągnięto zakładanego rozwoju krajowej geotermii - wskazała NIK. 

Źródło: interia.pl, euronews.com, nik.gov.pl

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną