Dramat taksówkarza w Warszawie! "Ciałem wstrząsały silne drgawki"
Jedną z warszawskich taksówek podróżowały dwie kobiety. Nagle doszło do niespodziewanego zdarzenia!
Dramatyczne zdarzenia rozegrały się 9 lutego, około 11:20 w okolicy placu Szembeka. Funkcjonariusze warszawskiej Straży Miejskiej dostrzegli, że w tym rejonie jest duży korek i dowiedzieli się, że na jednym z przejść dla pieszych, taksówka blokuje ruch. Równocześnie wewnątrz taksówki rozgrywały się dramatyczne sceny, a pasażerki wzywały pogotowie.
Strażnicy zainteresowali się tą sytuacją i zobaczyli, że kierowca pojazdu ma drgawki.
Jego ciałem wstrząsały silne drgawki.
Jak relacjonuje jeden z funkcjonariuszy:
- Kierowca był półprzytomny. Nie było z nim kontaktu. Przewoził dwie kobiety, które już wzywały karetkę – mówi jeden z funkcjonariuszy biorących udział w interwencji. – To ruchliwe miejsce, dlatego podzieliliśmy się zadaniami: jeden udzielał pomocy, drugi zajął się bezpieczeństwem na drodze.
Okazało się, że około 60-letni mężczyzna miał atak epilepsji. Strażnicy zabezpieczyli mężczyznę, do czasu przyjazdu karetki. Następnie kierowca trafił do szpitala, a taksówkę z ulicy usunęła policja.
Zdarzenie miało dramatyczny przebieg, na szczęście nikomu nic się nie stało.
źródło: https://www.strazmiejska.waw.pl/