"Moje serce rozpadło się dziś na milion kawałków…" Polski śpiewak zginął w tragicznym wypadku!
W koszmarnym wypadku pod Bydgoszczą zginął polski śpiewak operowy.
Nie żyje Janusz Ratajczak, solista Opery Nova w Bydgoszczy. Jego żona - Małgorzata Ratajczak - która także jest śpiewaczką, opublikowała poruszający wpis. Wdowa nie kryła ogromnego żalu.
Moje serce rozpadło się dziś na milion kawałków…. 💔😭💔🖤
Mój cudowny, kochany , najlepszy na świecie mąż , ojciec , i dziadek został zaatakowany przez wielkiego TIRA z którym nie miał żadnych szans……😭😭😭😭🖤🖤🖤🖤🖤, a ja bez Niego nie umiem żyć…. I niestety skończyła się nasza wspólna droga💔💔💔
Byłeś dla mnie wszystkim, a teraz tchu mi brak…. I wciąż czekam ze wrócisz do domu i jak zawsze będziesz śpiewał….Moja miłości ❤️💔❤️
Niestety nasza wspólna droga dobiegła końca…… ZA SZYBKO🥲🥲🥲
Do wypadku doszło 23 marca 2026 r. w miejscowości Przyłubie i jak napisał jeden ze świadków zdarzenia:
Audi jechało zgodnie z przepisami w kierunku Bydzi. Ciężarówka jadąc w stronę Torunia, nagle zjechała na przeciwny pas i zmiotła Audi z drogi, zahaczając lekko Skode. Ratownicy po niedługim czasie odstąpili od czynności ratunkowych przy Audi, co mogło świadczyć niestety o najgorszym 😢
100% wina kierowcy ciężarówki, wyszedł z wypadku bez szwanku, twierdził, że zasłabł. Policja będzie badać czy tak było?
Janusz Ratajczak był absolwentem Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, a po ukończeniu studiów związał się z bydgoską sceną operową. Od 2009 roku był także pedagogiem Katedry Wokalistyki łódzkiej Akademii Muzycznej. Miał 64 lata.
Poniżej jedno z nagrań zmarłego śpiewaka.
fot. OSP Solec Kujawski