Skandal na pokładzie samolotu! 13,5-godzinna podróż z martwą kobietą!
Tragiczne wydarzenie na pokładzie samolotu przerodziło się w koszmar pozostałych pasażerów.
Samolot British Airways leciał z Hongkongu na Heathrow. Jednak w godzinę po starcie, na pokładzie zmarła jedna z kobiet.
„Oczywiście rodzina kobiety była zrozpaczona, podobnie jak załoga.
„Wielu chciało wrócić do Hongkongu. Ale, mówiąc wprost, jeśli pasażer już zmarł, nie jest to traktowane jako sytuacja kryzysowa."
- czytamy wThe Sun.
Zgodnie z procedurami, załoga nie musi przerywać lotu w przypadku śmierci osoby na pokładzie. Powinna jednak zabezpieczyć ciało. I tu pojawiły się problemy.
Najpierw załoga chciała je schować w toalecie - jednak rodzina odrzuciła tę propozycję. Tak więc zmarłą kobietę owinięto w materiały i umieszczono na tyłach kuchni. Zapomniano jednak o fakcie iż była tam podgrzewana podłoga.
„Kuchnia miała podgrzewaną podłogę, co część załogi przeoczyła, a pod koniec lotu pojawiły się doniesienia o nieprzyjemnym zapachu w tym rejonie”.
W efekcie 331 pasażerów przez kilkanaście godzin podróżowało z ciałem zmarłej. Natomiast po wylądowaniu, musieli jeszcze pozostać przez 45 minut na pokładzie - w czasie gdy służby prowadziły czynności w sprawie śmierci kobiety.
Jednocześnie British Airways stwierdziło, że wszystkie procedury zostały prawidłowo przestrzegane.
>>>Dramat na lotnisku we Wrocławiu. 27-latek nie żyje!
źródło The Sun