Kuriozalne orzeczenie sądu. "Religijne prawo do zabijania w drodze aborcji”
Szokujące doniesienia ze Stanów Zjednoczonych. Jak donosi portal LifeNews, sędzia Christina R. Klineman z hrabstwa Marion wydała orzeczenie „blokujące egzekwowanie zakazu aborcji w Indianie, powołując się na skandaliczne twierdzenie jakoby istniało tzw. religijne prawo do zabijania w drodze aborcji”. To pokłosie pozwu żydowskich feministek z grupy Hoosier Jews for Choice.
Amerykański sąd miał się przychylić do argumentów wnioskodawców, że zakaz zbrodni aborcji łamie ich prawa religijne, gwarantujące im możliwość bezkarnego zabicia dziecka.
Ustawa o przywróceniu wolności religijnej zakazuje wprowadzania przepisów, które w znacznym stopniu ingerują w przekonania religijne członków danej grupy, zgodnie z którymi zdrowie psychiczne i fizyczne osoby w ciąży jest ważniejsze od zdrowia zygoty, zarodka lub płodu - argumentowała sędzia Christina R. Klineman.
Od tak sformułowanego wyroku już zdecydował się odwołać stanowy prokurator generalny. Oburzenia nie kryją też środowiska pro-life.
Orzeczenie sądu, że pozbawienie życia nienarodzonego dziecka jest wyrazem wolności religijnej, jest głęboko niepokojące – i stanowi wypaczenie intencji prawa. Ustawa o Przywróceniu Wolności Religijnej stanu Indiana nigdy nie miała na celu zrównania pozbawienia życia nienarodzonego dziecka z wyrażaniem przekonań religijnych w naszym stanie – podkreślił Mike Fichter, prezes organizacji Indiana Right to Life.
Jak zauważył portal pch24.pl, z retoryki „prawa” do zabijania dzieci pod pretekstem praktyk religijnych korzystały jak dotąd sekty satanistyczne.
Źródło: pch24.pl