Medale z zimowych igrzysk rozpadają się w rękach. Nieprawdopodobna nieudolność organizatorów

0
0
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Federigo Federighi/Wikimedia Commons

Kolejni medaliści tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich informują o łatwo psujących się medalach, które dopiero co otrzymali. Problem dotknął też polskiego skoczka narciarskiego, Kacpra Tomasiaka.

Mogłoby się wydawać, że na imprezie, na którą sportowcy przygotowują się, a kibice czekają niecierpliwie długi czas, wszystko będzie na najwyższym poziomie i dopięte na ostatni guzik. Okazuje się, że wcale nie. Coraz szerzej komentowaną sprawą staje się niska jakość wręczanych zawodnikom medali. Część z nich wręcz... rozpadła się.

Choćby posiadaczka złotego medalu w zjeździe Breezy Johnson długo nie cieszyła się ze zdobytego krążka.

Podskakiwałam z podekscytowania, a on po prostu odpadł - przekazała dziennikarzom.

Medal jest nie tylko pęknięty, ale i obtłuczony. Podobnych nieprzyjemności doświadczyli biathlonista Justus Strelow oraz biegaczka narciarska Ebba Andersson. We wszystkich przypadkach do tragedii dochodziło w podobny sposób. Wstążki zrywały się, a ciężkie medale upadały na zmrożony śnieg i pękały.

Internet rozgrzał się od komentarzy. Pojawiają się takie, że większą trwałość od olimpijskiego złota czy srebra mają... zabawkowe medale, jakie niektórzy z nas dostali w dzieciństwie. I to niestety tylko z pozoru jest żart.

Problem z medalem dotknął też Polaka. Kacper Tomasiak na konferencji prasowej pokazał swój srebrny krążek, który miał zerwaną wstążkę. Na szczęście nie doszło póki co do pęknięcia, jak w przypadku grupy innych sportowców.

Kto by pomyślał, że nawet w przypadku medali olimpijskich przydadzą się procedury dotyczące reklamacji...

Źródło: wprost.pl, sportowefakty.wp.pl

Najnowsze
Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną