Cichanouska przeniosła się z Wilna do Warszawy. "Poziom bezpieczeństwa się zmienił"
Swiatłana Cichanouska i jej biuro od 30 stycznia rozpoczęli działalność w Warszawie. - Nasz poziom ochrony na Litwie się zmienił. Nie chodzi tylko o moje osobiste bezpieczeństwo, lecz o pracowników naszego biura. To zmusiło mnie do poszukiwania innych rozwiązań i reorganizacji naszej działalności - wyjaśniła w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Decyzja o przeprowadzce zapadła po tym, jak w październiku 2025 roku władze Litwy znacząco ograniczyły środki przeznaczane na ochronę białoruskiej opozycjonistki. Dotychczas litewskie państwo wydawało rocznie około 1 mln euro na całodobową ochronę Cichanouskiej, transport oraz miejsce zamieszkania i terminale VIP na lotniskach. Pod koniec ubiegłego roku ogłosiło „obniżenie poziomu ochrony”. Według "Rzeczpospolitej" Litwa poszła jednak o krok dalej.
Pozostała bez ochrony. Otrzymała jedynie numer telefonu policji, a tam poproszono, by się zgłaszała w razie niebezpieczeństwa. Tłumaczyli to tym, że nie mają tylu funkcjonariuszy, którzy mogliby całodobowo zapewniać ochronę - przekazał gazecie jeden z jej informatorów.
W związku z tym, z obawy o bezpieczeństwo swoje i swoich współpracowników, Cichanouska poinformowała o swojej sytuacji wiele rządów państw zachodnich i zadzwoniła do premiera Donalda Tuska. W styczniu natomiast została zaproszona przez prezydenta Karola Nawrockiego do Belwederu na świąteczno-noworoczne spotkanie. Ostatecznie zapadła decyzja o przeprowadzce do Warszawy.
Myślałam, że powracać do ojczyzny przyjdzie mi z Wilna, które leży zaledwie 30 km od granicy z Białorusią. Ale nasz poziom ochrony na Litwie się zmienił. Nie chodzi tylko o moje osobiste bezpieczeństwo, lecz o pracowników naszego biura. To zmusiło mnie do poszukiwania innych rozwiązań i reorganizacji naszej działalności - powiedziała Cichanouska "Rzeczpospolitej".
Mimo wszystko wyraziła wdzięczność władzom naszego północno-wschodniego sąsiada.
Jestem bardzo wdzięczna Litwie, która jako pierwsza wyciągnęła do mnie rękę i przez wiele lat wspierała białoruskie siły demokratyczne - stwierdziła.
Mąż polityczki i dzieci przebywają obecnie w Stanach Zjednoczonych, ale w przyszłości dzieci zamieszkają w Warszawie i będą uczęszczać do polskiej szkoły – potwierdziła Cichanouska.
Źródło: kresy24.pl, rp.pl, tvrepublika.pl