Ważna sportowa impreza w cieniu skandalu! Narty odleciały... bez skoczka
Ta niedziela w niemieckim Obersdorfie przebiegła pod znakiem burzy nie tylko śnieżnej. Po tym, jak przez kuriozalny incydent Domen Prevc nie został dopuszczony do startu, Słoweński Związek Narciarski zapowiada złożenie "poważnego protestu".
Było już blisko końca pierwszej serii konkursu drużynowego w ramach Mistrzostw Świata w lotach narciarskich w Obersdorfie, kiedy nagle kibice i komentatorzy telewizyjni zaczęli przecierać oczy ze zdumienia. Po rozbiegu, a następnie zeskoku skoczni zaczęły zjeżdżać dwie narty, po drodze odbijając się od norweskiego zawodnika, Mariusa Lindvika. Jak się niedługo potem okazało, były to narty reprezentanta Słowenii - Domena Prevca. Problem w tym, że skoczek miał za kilka minut na nich skoczyć.
Pomocnik kontrolera sprzętu minimalnie odchylił się do tyłu, ja nie widziałem tego do końca. Wyszedłem tylko kawałek na schodki i kątem oka zauważyłem, że Domen oparł narty o kabinę do kontroli sprzętu. Tam po prostu nie ma miejsca. Wszyscy się kręcą, dmuchają, trzymają parasolki. Ktoś się obrócił, coś się wydarzyło i narty zjechały - relacjonował sytuację obecny na miejscu polski przedskoczek Wiktor Fickowski w rozmowie z portalem skijumping.pl.
Domen Prevc poszedł na kontrolę przed skokiem. Nie było osoby, która - zgodnie z przepisami - powinna trzymać narty. W tej sytuacji oparł je o kabinę. Narty przewróciły się i zjechały w dół - tłumaczył Jelko Gros, trener narciarski na antenie RTV Slovenija.
Skis going down the hill WITHOUT Domen Prevc on them! 😂😂😂 #SkiJumping #fisskijumping #Oberstdorf2026 pic.twitter.com/RycKdMN3ce
— SquawkGaming 🇺🇦 (@SquawkGamingYT) January 25, 2026
W przekazie telewizyjnym można było usłyszeć rozmowę Sandro Pertile - dyrektora Pucharu Świata w skokach narciarskich - z jego zastępcą, Borkiem Sedlakiem, który odpowiada za zapalenie zielonego światła podczas zawodów. Ten drugi twierdził, że ze względu na incydent muszą zaczekać kilka minut, żeby udało się przetransportować narty słoweńskiego skoczka z powrotem na górę skoczni i umożliwić mu oddanie skoku. Tak się ostatecznie nie stało. Mimo tego, że ostatecznie narty dotarły do Domena Prevca, choć z lekkim poślizgiem, to organizatorzy nie pozwolili mu skoczyć i zakończyli pierwszą serię zmagań. Przedstawiciele reprezentacji Słowenii złożyli protest, ale został on odrzucony.
Początkowo Słoweńcy nie chcieli w ogóle przystępować do drugiej serii, jednak ostatecznie w niej wystąpili. Pomiędzy seriami miało miejsce potężne zamieszanie i nadal nie są znane wszystkie jego szczegóły. Na tę chwilę podaje się, że mistrzami świata w lotach narciarskich zostali Japończycy, przed Austriakami i Norwegami, ale Słoweński Związek Narciarski już zapowiedział złożenie w poniedziałek "poważnego protestu".
Istnieją dwie wersje. Pierwsza mówi, że Domen oparł narty o namiot, w którym odbywała się kontrola, a one same zsunęły się z powodu opadów śniegu. Druga wersja mówi, że jeden z przedskoczków widział wolontariusza, który stał na szczycie skoczni, odwrócił się z parasolem i popchnął narty Domena, które poleciały w dół. Jutro wyślemy poważny protest do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, ponieważ to, co działo się na szczycie skoczni, nie sprzyja skokom narciarskim - powiedział Gorazd Pogorelčnik, dyrektor ds. skoków narciarskich w Słoweńskim Związku Narciarskim.
Nowe światło na przebieg incydentu mogłoby dać nagranie.
To prawda, że jury zażądało nagrania z górnej części skoczni, ale go nie otrzymało. Gdyby nagranie istniało, decyzja jury byłaby znacznie łatwiejsza. W tej sytuacji słowo skoczka, który widział zdarzenie, stanęło przeciwko słowu kontrolera FIS; ten ostatni miał swoją wersję wydarzeń, na podstawie której podjęto decyzję - wskazał Pogorelčnik.
Niedzielna rywalizacja została zakłócona nie tylko przez incydent z nartami Domena Prevca. Zawody były utrudnione przez mocne opady śniegu i wiatr. Z zaistniałą sytuacją nie do końca radzili sobie organizatorzy, co na własnej skórze poczuł także polski skoczek - Dawid Kubacki.
Zielone światło, Dawid Kubacki na belce i... krzyczy na obsługę z dmuchawami, aby je odsunęli, bo musi skakać.
— Adam Bucholz (@Bucholz_Adam) January 25, 2026
Mistrzostwa świata w lotach narciarskich #Oberstdorf2026. Druga najważniejsza impreza sezonu.#skijumpingfamily @Skijumpingpl pic.twitter.com/8WvchduA79
Źródło: skijumping.pl, sportklub.n1info.si