Francja twardo przeciw Mercosur! "To traktat z innej epoki”. Padło oskarżenie o naruszenie demokracji
Francuski rząd nie zgadza się na "tymczasowe stosowanie" umowy UE-Mercosur. Na takie rozwiązanie naciska m.in. kanclerz Niemiec. Gdyby przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen „próbowała przeforsować tymczasowe stosowanie umowy, stanowiłoby to w obecnej sytuacji, biorąc pod uwagę głosowanie w Strasburgu, formę naruszenia zasad demokracji. Nie wyobrażam sobie, żeby tak się stało” – powiedziała rzeczniczka francuskiego rządu Maud Bregeon w wywiadzie dla Europe1/Cnews.
Mimo tego, że nie udało się znaleźć mniejszości blokującej przeciw umowie UE-Mercosur, a dopiero po decyzji Komisji Europejskiej w tej sprawie Parlament Europejski zdecydował się skierować ją do TSUE, francuski rząd nie składa broni i konsekwentnie walczy o to, aby ostatecznie wcale nie weszła w życie.
„Traktat ten nie był ani sprawiedliwy, ani uczciwy. (...) To traktat z innej epoki” – podkreśliła Maud Bregeon. „Po raz pierwszy mamy konsensus narodowy i to świetna sprawa. Przypominam również, że prezydent Republiki, jak wiadomo, był przeciwny i głosował przeciwko, po latach walki i przedstawieniu swoich żądań” – dodała.
„Nie ma mowy o wyprzedaży francuskiego rolnictwa w celu uprzywilejowania niemieckiego przemysłu” – wskazała.
Rzeczniczka francuskiego rządu stwierdziła wręcz, że Ursula von der Leyen, przewodnicząca KE „nie reprezentuje Unii Europejskiej. Unię Europejską reprezentują eurodeputowani, szefowie państw, narody i wspólne interesy”.
O ile Niemcom nie uda się przeforsować tymczasowego stosowania umowy UE-Mercosur, to jej wejście w życie może się opóźnić nawet o 2 lata, o ile w ogóle TSUE uzna jej zgodność z unijnymi traktatami.
Źródło: linfodurable.fr, farmer.pl, europe1.fr