Rolnicy nie odpuszczają! Szykują kolejny ogólnoeuropejski protest. Jest data i plan
Francuska organizacja FNSEA wspierana przez Copa&Cogeca organizują Wielki Protest Rolników w Strasburgu. Organizatorzy planują udział w przemarszu około 10 000 rolników ze wszystkich krajów Unii Europejskiej.
Manifestacja rozpocznie się między godziną 9:00 a 10:00 na Place de Bordeaux i zakończy o 16:00 pod Budynkiem Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Poprzedni ogólnoeuropejski protest rolników, który ostatecznie zakończył się zamieszkami, miał miejsce w grudniu w Brukseli.
Ten protest będzie wspólny dla wszystkich krajów członkowskich, dla wszystkich rolników z Europy. Nastroje są bojowe wśród rolników. Jako Solidarność organizujemy w całym kraju wyjazdy autokarowe na ten protest. Będziemy tam jako polscy rolnicy uczestniczyć. Zaplanowano przemarsz. Trasa ma około kilometra. Wszystko odbywa się w dzielnicy europejskiej. Wszystkich rolników z Polski serdecznie zapraszamy do udziału w tym proteście. Prosimy odwiedzać nasze media społecznościowe. Tam są numery kontaktowe. Prosimy zapisywać się na wyjazd. Prosimy uczestniczyć, jako polscy rolnicy, w tej europejskiej demonstracji rolników - powiedział rzecznik NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, Adrian Wawrzyniak.
Mimo powtarzających się protestów rolników, UE zatwierdziła umowę z Mercosur, a teraz szykuje podobną z Indiami. Rolnicy nie kryją oburzenia.
Żywność, która będzie przypływała, nie spełnia żadnych norm, które powinny być w tamtych krajach i powinno być zobligowanie Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego do tego, żeby wymusić na tamtych krajach stosowanie jakichkolwiek norm. Unia umie liczyć ślad węglowy każdej krowy, a jednocześnie otwiera drzwi dla wołowiny płynącej przez ocean. To jest jakiś absurd - stwierdził Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych.
Jak podkreślił Obszański, celem umowy z Mercosur jest "ratowanie niemieckiej gospodarki", natomiast "nie może to być kosztem polskiego rolnika, nie może to być kosztem europejskiego rolnictwa". Wskazał też na zagrożenia z punktu widzenia konsumentów.
To jest strach dla naszych konsumentów, jeśli będą tą żywność jeść. My, jako Polska i jako polski przemysł rolno-spożywczy, jesteśmy zobligowani do tego, żeby przestrzegać rygorystycznych norm, które działają w ten sposób, że ta żywność jest bezpieczna, jest dobra. Żywność, która będzie przypływała, nie spełnia żadnych norm - wskazał.
Źródło: Radio Maryja