Nie żyje słynny, polski rajdowiec! Zmarł podczas wakacji na Karaibach!

0
0
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne / pixabay

Słynny, polski rajdowiec przebywał na wyspie St. Martin na Karaibach. To tam doszło do tragedii.

Robert Mucha to prawnik, kierowca rajdowy i przedsiębiorca. Już jako nastolatek dołączył do Automobilklubu Warszawskiego, a startować w rajdach zaczął jako student. 

 

Wielokrotny reprezentant i mistrz Polski, uczestnik Rajdowych Mistrzostw Europy i Świata. Jeden z kierowców polskiego zespołu, który ustanowił trzy rekordy świata samochodem Polski Fiat 125p. Autor książek o motoryzacji.

- podaje Wikipedia.

 

Niestety zasłużony rajdowiec zmarł 9 stycznia 2026 r. podczas wakacji z rodziną. Robert Mucha przebywał na Karaibach i miał zasłabnąć podczas spaceru po plaży.

 

Nic nie zapowiadało tej tragedii. Wygląda na to, że to zawał serca.

- powiedział w rozmowie z serwisem sportowefakty.wp.pl wieloletni przyjaciel rajdowca Witold Wilewski.

 

I dodaje:

 

Przykro, bo człowiek stracił przyjaciela. Teraz na pewno ściga się z innymi w drodze do nieba.

 

Rajdowca pożegnał także Sobiesław Zasada, który napisał:

 

Odszedł mój drogi Przyjaciel, Robert Mucha. 
Wyjątkowy, życzliwy i oddany człowiek, z którym łączyła mnie niezwykła więź przez wiele dekad.

 

Jako członek mojej ekipy, która w 1973 roku ustanowiła trzy rekordy świata  Fiatem 125, pokazał ducha determinacji i odwagi i na zawsze pozostanie w historii polskiego sportu motorowego. 
Był świetnym rajdowcem, pilotem, ale i prawnikiem, i biznesmenem. 

 

Będzie mi Ciebie bardzo brakowało!

 

Robert Mucha urodził się 1943 r, a zmarł 9 stycznia 2026 roku. Miał 82 lata.

Najnowsze
Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną