Szokujące słowa posła! "Sytuacja chrześcijan jest dramatyczna"
Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl poinformował, że sytuacja chrześcijan w Palestynie i Izraelu jest dramatyczna.
Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS udał się ostatnio na wyjazd studyjny do Jerozolimy. Tam doszło do spotkania z patriarchą łacińskim Jerozolimy, Pierbattistą Pizzaballą oraz z czterema patriarchami kościołów prawosławnych i orientalnych oraz organizacjami, które pracują nad współpracą żydowsko-chrześcijańską. Poseł wspomniał, że w czasie tego spotkania przedstawiono pewien raport. Dotyczył prześladowań chrześcijan na terenie Jerozolimy w 2024 roku. Ponadto doszło także do spotkań ze społecznością chrześcijańską.
Wróblewski zaznaczył, że sytuacja chrześcijan w Izraelu i Palestynie, jest bardzo zła - można ją określić nawet dramatyczną.
Z jednej strony jest wojna, która właściwie doprowadziła do znaczącego skurczenia się niewielkiej już diaspory chrześcijan w Gazie, ale która wywiera też wpływ na życie chrześcijan w innych częściach Izraela i Palestyny. Z drugiej strony – już niezależnie od wojny – mamy mniej więcej od 10 lat do czynienia z silnie nasilającym się procesem wypychania chrześcijan z Izraela
-powiedział.
Wskazał trzy drogi. Pierwsza z nich dotyczy działań władz Izraela. Druga tyczy się wspierania agresywnych organizacji ultraortodoksyjnych i nacjonalistycznych, trzecia natomiast dotyczy ataków na chrześcijan w Jerozolimie bądź innych miejscach. Podkreślił, że wszystkie te działania powodują, że życie chrześcijan na tych terenach jest bardzo trudne.
Zdaniem posła "jeśli sytuacja się nie zmieni, jak powiedział mi jeden z zaangażowanych członków wspólnoty prawosławnej Patriarchatu Greckiego, za 50 lat nie będzie już nie będzie chrześcijan w Ziemi Świętej, być może z wyjątkiem pracowników kościołów."
Przyznał, że arabscy, syryjscy chrześcijanie, którzy zamieszkują tamte tereny wyjadą i w tym momencie obecność chrześcijan tam się zakończy.
Co można zrobić?
„Trzeba starać się wywierać nacisk polityczny na władze Izraela, związany z bardzo naturalnym oczekiwaniem, które możemy wyrażać wszędzie na świecie, aby trzymać się bardzo podstawowej wartości, jednego z najbardziej podstawowych praw człowieka, czyli wolności sumienia i religii”
-przyznał poseł.
Według polityka PiS gdyby wolność w Izraelu była przestrzegana do takich sytuacji by nie dochodziło.