NFZ obciął limity na diagnostykę. Teraz... żąda wyjaśnień od szpitali za odwołane badania
Z początkiem kwietnia weszło w życie zarządzenie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o limitach na badania diagnostyczne. Efektem jest ograniczanie dokonywanych badań przez szpitale i przesuwanie terminów tych już zaplanowanych. - Fundusz wprowadził limity tak bardzo niekorzystne dla pacjentów, nieludzkie wręcz, a teraz każą nam się z tego tłumaczyć i świecić oczami przed chorymi. Tak jakbyśmy mieli na to jakikolwiek wpływ - mówią pracownicy Szpitala Powiatowego w Puławach - jednego z tych, który musiał dokonać cięć, a teraz jest wzywany przez NFZ o wyjaśnienia.
Puławska placówka jest jednym z przykładów tego, jak wygląda rzeczywistość po wprowadzonych przez NFZ zmianach. Plan roczny w szpitalu w Puławach na badanie kolonoskopii to nieco ponad 673 tys. zł - wykorzystano już 136 procent; w przypadku gastroskopii - prawie 160 tys. zł, z czego wykorzystano 171 procent; w przypadku rezonansu NFZ przyznał szpitalowi kontrakt na 747 tys. zł - szpital wykonał już 619 procent "normy".
W tej chwili nasi pracownicy na bieżąco dzwonią do pacjentów i wyznaczają nowe, późniejsze terminy badań. Ale musimy pamiętać, że często ich opóźnienie to może być dla chorego wyrok. Od lat walczymy o profilaktykę, o to, by pacjenci korzystali z badań, a teraz mamy iść w zupełnie inną stronę? - oburza się dyrektor szpitala w Puławach, Marek Paździor.
To jest złoto.
— Agnieszka Huf (@agnieszka_huf) April 11, 2026
✔️NFZ obcina finansowanie badań.
✔️Pacjenci piszą skargi do NFZ, że ich badania zostały odwołane.
✔️NFZ żąda od szpitala wyjaśnień.
Monty Python by tego nie wymyślił. pic.twitter.com/pa7ek8UlS6
Narzucone przez NFZ limity oznaczają, że wielu pacjentów pozostanie bez dostępu do badań, o ile nie zdecydują się wykonać ich odpłatnie, w placówkach prywatnych.
Przy takich limitach, jakie posiada szpital w Puławach, już dzisiaj pracownia rezonansu magnetycznego do końca roku ma wykorzystany limit finansowy na wykonywanie badań. Tak naprawdę robimy głównie badania na cito - podkreśla dyrektor Paździor.
Szpital w Puławach zdecydował się część zaplanowanych wcześniej badań przenieść na późniejsze terminy. To zaowocowało frustracją pacjentów i skargami m.in. do NFZ. Teraz Fundusz... żąda wyjaśnień od placówki.
To jest kompletny absurd. Fundusz wprowadził limity tak bardzo niekorzystne dla pacjentów, nieludzkie wręcz, a teraz każą nam się z tego tłumaczyć i świecić oczami przed chorymi. Tak jakbyśmy mieli na to jakikolwiek wpływ - mówią pracownicy Szpitala Powiatowego w Puławach.
Źródło: tokfm.pl