Kleczew: Policja zawyża koszt radiowozów?
Mariusz Musiałowski, burmistrz położonej w Wielkopolsce gminy Kleczew wywołał szeroką dyskusję nagraniem, jakie opublikował w mediach społecznościowych. Stwierdził na nim, że koszt nowego radiowozu, jakiego miałaby współfinansować policji jego gmina, może być zawyżony.
Film udostępniony przez samorządowca spotkał się z dużą popularnością, mocno wykraczającą poza jego gminę. Burmistrz na nagraniu tłumaczy, że kleczewska komenda potrzebuje nowego radiowozu i gmina miałaby dołożyć 50 proc.
No i tutaj zaczyna się najciekawsza część tej historii, z powodu której nagrywam tę rolkę. Dobra, to ja mówię - pomożemy - ale najpierw sprawdźmy, ile taka Skoda realnie kosztuje w 2026 roku - mówi burmistrz Musiałowski.
@burmistrz_mariusz Każdy się zgodzi, że policja powinna mieć dobry sprzęt i samochody, które naprawdę są potrzebne w codziennej pracy. Kiedy w grę wchodzą publiczne pieniądze, pojawia się też proste pytanie: czy na pewno nie da się tego zrobić rozsądniej? Jeśli gmina ma dokładać się do zakupu, to mieszkańcy mają pełne prawo wiedzieć, skąd biorą się konkretne kwoty i dlaczego na papierze wszystko wygląda inaczej niż w rzeczywistości. Tu nie chodzi o szukanie sensacji, tylko o zwykłą gospodarność i przejrzystość. Takie sprawy powinny być maksymalnie przejrzyste. Im mniej wątpliwości, tym lepiej dla wszystkich: dla samorządu i dla policjantów, którzy na ten samochód po prostu czekają.
♬ oryginalny dźwięk – burmistrz_mariusz - burmistrz_mariusz
Samorządowiec poszedł do salonu Skody, gdzie otrzymał cennik. Jak się okazuje, model uzgodniony z policją jest tańszy aż o 44 tys. zł względem szacunków policji. W nich mieści się też koszt dostosowania auta do potrzeb policyjnych. Burmistrz ma jednak wątpliwości, czy to aż tak wysoki koszt i proponuje - gmina może kupić samochód na własną rękę, a policja zwróci potem połowę. Sprawa stała się obiektem zainteresowania ogólnopolskich mediów. Jak wskazuje red. Paweł Grabowski z portalu spidersweb.pl, sprawa może być bardziej złożona.
Zakup samochodu to jest jedna rzecz, ale trzeba go później dostosować do wymogów policyjnych. Załóżmy, że nie oklejamy auta, mamy radiowóz cywilny. Co należy w nim zmodyfikować? Potrzebujemy montażu syreny, świateł. Dalej - potrzebujemy łączności - policyjnej radiostacji, komputera, systemu monitoringu wnętrza. Przydałyby się uchwyty na broń, zestaw pierwszej pomocy, alkomat, środki przymusu bezpośredniego. To tylko kilka elementów. Ile to może kosztować? Burmistrz podaje, że różnica wynosi 44 tysiące. I powiem tak, to wcale nie jest nieprawdopodobne. Oprócz kosztu samego wyposażenia należy doliczyć robociznę - okablowanie, montaż, to wszystko kosztuje. Czy będzie to aż 44 tysiące? Być może(...) To nie burmistrz powinien kupować i dorzucać się do auta dla policjantów, ale skoro już to robi, to powinien mieć wyszczególniony kosztorys, który pokazuje co, gdzie i za ile. Inaczej cały czas będziemy mieć poczucie, że ktoś chce zarobić przy okazji zakupów hurtowych. A przecież tu wszystko może być krystalicznie czyste - podkreślił.
Źródło: spidersweb.pl