Koniec systemu ETS? "Jest głównym powodem tego, że nie tylko mamy drogie rachunki, ale..."
Unia Europejska powinna rozpocząć drogę do wychodzenia z ETS. ETS jest głównym powodem tego, że nie tylko mamy drogie rachunki, ale większość przemysłu i gospodarki wycofuje się nie tylko z Polski, ale również z Europy - ocenił Karol Rabenda, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
Prezydent RP Karol Nawrocki skierował do premiera Donalda Tuska list, w którym wyraża oczekiwanie, że rząd zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej. Jak podaje serwis euractiv.com, swój list do szefów rządów UE wysłała w ostatnich dniach też szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. Sugeruje w nim możliwość skorygowania systemu ETS, choć nie jego całkowite zniesienie.
Von der Leyen ocenia, że UE powinna uzgodnić "bardziej realistyczną trajektorię dekarbonizacji po 2030 r." Szefowa KE proponuje też nowy fundusz "ze szczególnym uwzględnieniem państw członkowskich o niższych dochodach" oraz utworzenie Banku Dekarbonizacji Przemysłu. Komisja ma przedstawić nowelizację przepisów dotyczących ETS do lipca, wraz z zaplanowaną wcześniej rewizją dyrektywy ETS.
Tymczasem w Polsce coraz mocniej wybrzmiewają głosy krytyczne wobec ETS i ETS2. Prezydent RP Karol Nawrocki zaproponował, aby doszło do głębokiej korekty systemu ETS, w tym utrzymanie bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych czy ukrócenie spekulacji na handlu uprawnieniami.
Proponujemy wykluczenie instytucji finansowych, które w żaden sposób nie przyczyniają się do dekarbonizacji, a tylko obławiają się już nie tylko na portfelach gospodarstw domowych, ale też na przemyśle i naszej przyszłości - poinformowała doradca społeczny prezydenta, Wanda Buk.
Prezydent RP chce też rezygnacji z ETS2.
Jest to system najgorszy ze wszystkich wprowadzonych w ramach Zielonego Ładu, który będzie ogromnie bolesny dla polskiej gospodarki i dla polskich odbiorców – wskazała Wanda Buk.
Źródło: radiomaryja.pl, money.pl