Ksiądz ujawnił, co robi z pieniędzmi z kolędy! "Nie mam problemu z kopertami"
Jarosław Chlebda z Parafii pw. Dziesięciu Tysięcy Męczenników w Niepołomicach zamieścił wpis dotyczący chodzenia "po kolędzie". Ujawnił w nim, gdzie trafia część pieniędzy.
Datki zebrane podczas kolędy są zwykle przeznaczane na potrzeby parafii, remonty, wsparcie osób potrzebujących, czy dar dla samego kapłana.
Jarosław Chlebda relacjonując swoje wizyty duszpasterskie napisał o ciepłym przyjęciu w domach wiernych.
Wczoraj wyszedł rekord kolędowy, trochę ponad czternaście godzin ciekawych rozmów i mądrych spotkań. Trudno nawet opisać wielką życzliwość ludzi, którzy nas przyjmują z wizytą duszpasterską. Jak już kiedyś wspominałem, razem z obrazkiem zostawiam wizytówkę. Do wielu tematów jeszcze pewnie wrócimy przy kawie i ciastku. Wdzięczność za całoroczną posługę wyraża się też w składanych ofiarach.
I dodał:
Nie mam większego problemu z kopertami.
Co to oznacza w praktyce? Jak się okazało, duchowny nie tylko przyjmuje koperty z pieniędzmi, ale też - jeśli widzi taką potrzebę, to koperty przekazuje osobom w trudnej sytuacji życiowej czy bytowej.
Jak ktoś daje ofiarę kolędową - to biorę, a jak gdzieś trzeba koperty zostawić - to zostawiam. Bardzo za te pieniądze dziękuję, bo są realnym wsparciem mojej pracy duszpasterskiej.
- napisał.
A taka postawa pokazuje serce i dużą otwartość na ludzi i ich potrzeby.