Imigranci z Maghrebu popełnili 46 razy więcej przestępstw niż Hiszpanie w okresie świąt Bożego Narodzenia w Kraju Basków
W ramach podejmowanych przez dwa tygodnie w okresie okołoświątecznym działań policyjnych w Kraju Basków w Hiszpanii, potwierdziły się już od dawna wskazywane proporcje popełnianie przestępstw przez migrantów, w porównaniu do odsetka, jaki występuje u rodzimych mieszkańców.
Liczby te wskazują na dysproporcję, której nie można zignorować. Cudzoziemcy, którzy stanowią 10,20% ludności Kraju Basków (226 367 osób na łączną liczbę 2 218 210 mieszkańców, według najnowszych danych Eustat i INE z 1 stycznia 2025 r.), stanowią 53,33% zatrzymanych: 16 z 30 aresztowanych. Jednak sytuacja staje się jeszcze bardziej wyraźna, gdy przyjrzymy się grupie maghrebskiej – głównie Algierczykom i Marokańczykom – która liczy zaledwie 39 926 osób, co stanowi 1,8% ludności baskijskiej, a mimo to odpowiada za 13 zatrzymań, czyli 43,33% ogółu.
Jeśli dostosujemy te dane do wskaźników populacji, kontrast jest przytłaczający. Hiszpan ma prawdopodobieństwo zatrzymania w takich przypadkach wynoszące 7,03 na milion mieszkańców. W przypadku obcokrajowca jest to 10 razy więcej, osiągając 70,7 zatrzymań na milion. Jednak w przypadku osób pochodzących z Maghrebu liczba ta wzrasta do 325,6 na milion: popełniają one przestępstwa 46 razy częściej niż Hiszpanie i prawie 5 razy częściej niż pozostali obcokrajowcy łącznie. Nie jest to anegdota statystyczna, ale powtarzający się wzorzec, który bezpośrednio podważa rzeczywisty wpływ niekontrolowanej imigracji na bezpieczeństwo wszystkich.
Najpoważniejsze przypadki, które wywołują największy niepokój społeczny, dotyczą właśnie tej grupy. 17 grudnia w Vitoria-Gasteiz 25-letni mężczyzna pochodzący z Afryki Północnej został zatrzymany za brutalne wyrwanie torebki starszej kobiecie na ulicy. Zaledwie dzień później w Donostia-San Sebastián trzech mężczyzn z Afryki Północnej w wieku od 26 do 34 lat zostało zatrzymanych za zorganizowaną sieć kradzieży i paserstwa, a kilku z nich miało już na koncie podobne przestępstwa. 19 grudnia w Zalla dwóch mężczyzn z Afryki Północnej w wieku 26 i 30 lat zostało dosłownie uwięzionych na dachu domu, który próbowali splądrować. W Getxo dwóch innych mężczyzn tego samego pochodzenia, w wieku 32 i 35 lat, brutalnie napadło na mężczyznę, aby ukraść jego rzeczy. W Irún 26-letni mężczyzna z Afryki Północnej bezpośrednio zaatakował swoją ofiarę podczas kolejnego napadu z użyciem przemocy. W samym środku świąt, w Boże Narodzenie, 30-letni mężczyzna z Ameryki Południowej zniszczył 17 samochodów zaparkowanych w Donostia-San Sebastián, powodując szkody o wartości tysięcy euro. Kilka dni później dwóch kolejnych mężczyzn z Afryki Północnej – w wieku 22 i 34 lat – zostało aresztowanych w Vitoria-Gasteiz za napady z użyciem przemocy.
Kiedy grupa stanowiąca zaledwie 1,8% ludności baskijskiej stanowi 46% osób aresztowanych w okresie świątecznym, a cudzoziemcy jako całość – 10,20% – generują ponad połowę aresztowań, mamy do czynienia z bezpośrednią konsekwencją polityki migracyjnej, która doprowadziła do całkowitej utraty kontroli. W Kraju Basków, który liczy ponad 2,2 miliona mieszkańców i którego populacja imigrantów wzrosła o ponad 10 000 osób tylko w ciągu ostatniego roku, ta świąteczna rzeczywistość nie jest przypadkiem - wskazano w hiszpańskiej "La Gaceta".
Boże Narodzenie powinno być synonimem bezpiecznego świętowania, a nie ciągłej czujności i bolesnych statystyk - dodano.
Źródło: gaceta.es