Poseł PiS uderza w Morawieckiego! "Odpowiedzcie sobie sami czy mieliśmy rację"
Polityczne przetasowania trwają. W partii Szymona Hołowni doszło do potężnego rozłamu. Tarcia mają miejsce także w PiS. Dariusz Matecki, poseł z konserwatywnego skrzydła formacji opublikował filmik, w którym przypomina fakty niewygodne dla byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Według Mateckiego "trwa narzucanie spinu pewnego środowiska na temat tego, że Prawo i Sprawiedliwość powinno być partią centrową, umiarkowaną". Poseł od razy skontrował taką tezę.
Podstawowe pytanie - czy Karol Nawrocki ze swoimi poglądami zalicza się do prawicy czy do lewicy? Zalicza się do prawicy, ma właściwe poglądy - podkreślił.
Konserwatywny polityk następnie wymienił "10 punktów, ważnych dla tej części Prawa i Sprawiedliwości, która kiedyś była w Solidarnej/Suwerennej Polsce".
I odpowiedzcie sobie sami, czy mieliśmy rację - dodał.
Wśród tych kwestii znalazły się: sprzeciw wobec polityki klimatycznej UE, mechanizmu warunkowości, KPO, piątki dla zwierząt, zamykania polskich kopalń, czy szerzej poglądy na temat energetyki, jak również ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, obrona dostępu do gotówki, wolność słowa w internecie, odebranie przywilejów wyborczych mniejszości niemieckiej (warto zaznaczyć, że w przepisach przywileje dotyczą mniejszości narodowych jako takich, po prostu tylko mniejszość niemiecka te regulacje w Polsce aktualnie wykorzystuje) i jawność finansowania organizacji pozarządowych (NGO).
Choć Matecki unika odnoszenia się do jakiegokolwiek nazwiska, to można się domyślać, że nagranie jest odpowiedzią na wcześniejsze deklaracje Mateusza Morawieckiego i jego stronników, w których stwierdzali, że ich zdaniem PiS zbytnio się zradykalizowało, że rzekomo zaczęło mówić narracją dawnej Suwerennej Polski. W ocenie obozu byłego premiera partia Jarosława Kaczyńskiego ma tracić na tym poparcie. Dodatkowo, od miesięcy powracają plotki, że Morawiecki miałby odejść z PiS i stworzyć nową formację, razem z Szymonem Hołownią i byłym prezydentem Andrzejem Dudą.
Trzeba przyznać, że rzeczywiście Prezydent Karol Nawrocki, wbrew sugestiom, że jednoznacznie prawicowy przekaz ma być rzekomo niekorzystny sondażowo, nie tylko wygrał wybory, ale też konsekwentnie utrzymuje wysokie wskaźniki zaufania społecznego. Wygląda więc na to, że to nie "zbyt radykalna narracja" odciąga wyborców od PiS, ale brak wiarygodności jej liderów. Prezydenta RP nie można bowiem obciążać odpowiedzialnością za rządy Mateusza Morawieckiego, więc ma komfort móc mówić rzeczy, w które PiS-owi wyborcy kolejny raz już nie chcą uwierzyć, bo wcześniej się zawiedli.
Źródło: Facebook