Pałac Prezydencki naciska na rząd. Ostre słowa ws. Rady Pokoju
Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Karol Nawrocki otwarcie skrytykował rząd za brak jednoznacznego stanowiska wobec tzw. Rady Pokoju – międzynarodowego formatu powstałego z inicjatywy Donalda Trumpa. Wystąpienie głowy państwa miało zdecydowany ton i wyraźnie zarysowało linię sporu między najważniejszymi ośrodkami władzy w Polsce.
Prezydent podkreślił, że problemem nie są same wątpliwości rządu dotyczące przystąpienia do nowej inicjatywy. – Problemem jest to, że rząd nie przedstawił mi jako prezydentowi Polski żadnego konkretnego stanowiska – zaznaczył w swoim przemówieniu.
Jak mówił, do tej pory nie zaprezentowano ani rzeczowej analizy, ani oficjalnej rekomendacji – pozytywnej bądź negatywnej. W jego ocenie taki stan rzeczy jest „głęboko niepoważny”, zwłaszcza że sprawa dotyczy bezpieczeństwa państwa i strategicznych kierunków polityki zagranicznej.
Karol Nawrocki zaapelował do rządu o przedstawienie Radzie Bezpieczeństwa Narodowego merytorycznej rekomendacji, niezależnie od jej treści. Podkreślił, że państwo potrzebuje jasnej, odpowiedzialnej decyzji, a nie – jak to określił – „bardzo wygodnej ciszy”.
Jednocześnie prezydent zadeklarował gotowość do rozmów z każdym partnerem międzynarodowym, jeśli będzie to zgodne z interesem Polski. To sygnał, że Pałac Prezydencki nie zamyka się na dialog, ale oczekuje formalnej przejrzystości i współpracy instytucjonalnej.
Spór o Radę Pokoju może stać się istotnym testem relacji między rządem a prezydentem w obszarze polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. W sytuacjach strategicznych brak stanowiska bywa bowiem równie znaczący jak jego ogłoszenie.