Kontrowersyjne słowa ambasadora Ukrainy. "Upudrowana bezczelność"

0
0
Wasyl Bodnar
Wasyl Bodnar / Fot. YouTube - zrzut ekranu

Zdaniem ambasadora Ukrainy w Polsce zbrodnicza działalność Bandery i Szuchewycza to nie fakty, ale wytwór ideologii promowanej w Polsce.

Ambasador Bodnar w rozmowie na Kanale Zero zmierzył się z różnymi kontrowersyjnymi kwestiami w relacjach polsko-ukraińskich. To, co powiedział, wywołało kolejne kontrowersje. Choć zaczął od potępienia zbrodni na Polakach, potem zaczął kluczyć.

Nie, nie powiem tego, bo to musi być udowodnione na zasadzie dokumentów, a nie stworzonej ideologii, która jest promowana w Polsce, że Bandera, Szuchewycz i inni to są zbrodniarze (…). Pracujmy nad dokumentami - stwierdził w odpowiedzi na pytanie, czy Bandera i Szuchewycz to zbrodniarze.

Warto wspomnieć, że Stepan Bandera, za zorganizowanie zamachu na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego wyrokiem sądu okręgowego w Warszawie z 13 stycznia 1936 został skazany na karę śmierci, którą na mocy amnestii zamieniono na karę dożywotniego pozbawienia wolności oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze. Jak wskazują historycy, działalność terrorystyczna Bandery i jego towarzyszy, wymierzona była przede wszystkim w tych Polaków, którzy prezentowali bardziej przychylne stanowisko wobec sprawy ukraińskiej, a także w Ukraińców, którzy stawiali na współpracę, zamiast wzajemnego się zwalczania Polaków z Ukraińcami, na czym zawsze korzystały ościenne mocarstwa, szczególnie Rosja czy Związek Sowiecki. To także Związek Sowiecki najbardziej zyskał na przeprowadzonym w czasie II wojny światowej ukraińskim ludobójstwie na Polakach. Wobec postawy Ukraińców, wspólna walka przeciwko nadciągającej Armii Czerwonej należała do wyjątków. Trzeba więc uznać działalność Bandery za nie tylko zbrodniczą, ale i sabotującą ukraiński interes narodowy. Podobną działalność prowadził Szuchewycz, który także już w okresie międzywojennym podejmował się zamachów terrorystycznych, szczególnie na osoby przychylne Ukraińcom wśród Polaków, albo Polakom wśród Ukraińców. Takie postaci na piedestał wynosi Wasyl Bodnar i inni ukraińscy politycy.

Trzeba też zauważyć, że fałszywa jest narracja, często podnoszona przez ukraińskich polityków za banderowską propagandą, jakoby międzywojenna Polska była dla Ukrainy okupantem. W rzeczywistości to brak wystarczającego zainteresowania ze strony Ukraińców doprowadził, że Piłsudskiemu ostatecznie nie udało się zrealizować koncepcji federacyjnej, w której takie suwerenne państwa, jak Polska, Litwa czy Ukraina tworzyłyby silny bufor między Rosją a Niemcami. Skutkiem tego była II wojna światowa i inne zbrodnie na Polakach, Ukraińcach i innych narodach, podejmowane przez Rosję/Związek Sowiecki i Niemcy, jak Hołodomor. Warto dodać, że już przed I wojną światową Ukraińcy prezentowali konfrontacyjną postawę wobec Polaków, o czym można przeczytać choćby we wspomnieniach Wincentego Witosa, który był wówczas polskim działaczem w Galicji.

Tezy podnoszone w wywiadzie dla Kanału Zero przez ambasadora Bodnara w celny sposób zripostował Krzysztof Stanowski w swoim wpisie w serwisie X, punktując kluczenie ukraińskiego polityka i przekłamania.

 

Źródło: Kanał Zero, x.com, wpolityce.pl

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną